Ochrona przeciwsłoneczna dla mamy i niemowlaka – nasze filtry na lato 2018

Co roku wybór odpowiednich filtrów przeciwsłonecznych spędza mi na początku sezonu letniego sen z powiek - akurat w kwestii tych kosmetyków nie lubię zdawać się na zew chwili i wybrać pierwszego lepszego z półki w drogerii czy aptece. W tym roku zadanie mam dodatkowo utrudnione, bo po raz pierwszy stanęłam przed zadaniem wyboru bezpiecznych kremów przeciwsłonecznych dla mojej 7-miesięcznej córki. Wybór powinien być prosty, przecież jako kosmetolog znam się na składach i substancjach kosmetycznych. Jednak im więcej kosmetyków przeglądałam tym dalsza od podjęcia decyzji byłam. W końcu udało mi się wybrać 3 kremy z filtrem dla dzieci oraz 2 kremy do twarzy z filtrem dla mnie - w sumie 5 produktów, po które będziemy sięgać w lato 2018.

Alphanova Bebe Spray ochronny na słońce SPF 50, poj. 125g

Główny filtr dla mojej córki. Bez filtrów chemicznych i przenikających, z bardzo ładnym składem i certyfikatem Ecocert. Pierwsze wrażenia z używania mam bardzo pozytywne - konsystencja jest lekka, lejąca i filtr łatwo rozsmarować. Nie klei się i nie zostawia tłustej warstwy, ale odrobinę bieli. W teorii jest bezzapachowy, ale mimo braku substancji zapachowych w składzie ma dość specyficzny plastikowy zapach - na szczęście Idalii nie przeszkadza.

 

Dermedic baby Sunbrella krem ochronny SPF 50, poj. 50g

Filtr polecony przez znajomą, która co roku smaruje nim swoje dzieci i siebie. Skład nie jest już tak idealny jak Alphanova, ale Sunbrella też ma jedynie filtry mineralne i nieprzenikające. Krem łatwo się aplikuje, nie jest tępy, trochę bieli i zostawia na skórze delikatną lepką warstwę, która nie sprawia dyskomfortu. Zapach jest delikatny i przyjemny. Sunbrella to krem z filtrem dla dzieci i niemowląt od 1. miesiąca życia.

 

Momme Spacerowy krem na każdą pogodę SPF 25, poj. 50ml

Został mi jeszcze z zimowych spacerów. Krem Momme ma średnią ochronę przeciwsłoneczną, dlatego będę po niego sięgać głównie w mniej słoneczne dni. Konsystencja jest dość ciężka, ze względu na dużą ilość olejów i wosku w składzie, przez to dość trudno rozsmarować go na skórze. Oprócz tego mocno bieli i zostawia tłustą warstwę, ale dzięki temu chroni delikatną skórę dziecka od wiatru. Zapach jest wyczuwalny, ale niedrażniący. Krem jest przeznaczony dla dzieci i niemowląt od 1. dnia życia.

 

Iwostin Solecrin Krem ochronny do twarzy SPF 50+ cera wrażliwa, normalna i mieszana, poj. 50ml

Kupiony pod wpływem chwili i szczerze przyznam, że nawet nie spojrzałam na skład - skusiły mnie głównie zapewnienia producenta o lekkiej konsystencji i szybkim wchłanianiu. Stąd skład nie zachwyca jakoś specjalnie, szczególnie filtr przenikający jako jeden ze składników. Producent deklaruje moc ochronną kremu przeciw UVB na SPF50+, a przeciw UVA na PPD23. Odczucia z kilku dotychczasowych użyć mam dość mieszane. O ile konsystencja faktycznie nie jest ciężka i preparat rozprowadza się dość łatwo, to zostawia dość tłustą warstwę i nie wchłania się dobrze w skórę. Przez to raczej nie wróżę mu sukcesów jako krem z filtrem pod podkład, szczególnie na mojej mieszanej cerze, ale będę to jeszcze testować. Nie zauważyłam póki co, żeby mnie podrażniał. Ma delikatny niedrażniący ‚mydlany’ zapach.

 

Bioderma Photoderm MAX Aquafluide SPF 50+, poj. 40ml

I znowu krem, który składem nie zachwyca, ale w tym przypadku najbardziej zależało mi na bardzo lekkiej formule z efektem dry touch. Liczę, że jeśli Iwostin się nie spisze to chociaż Bioderma da mi maksymalną ochronę przed promieniowaniem w dni, kiedy używam podkładów. Póki co zapowiada się obiecująco - nie bieli, faktycznie ‚wysycha’ na skórze i nie tworzy tłustego filmu. Jedyne co mnie zastanawia to jak moja cera zareaguje na silikony w składzie. I jeszcze jedna ważna rzecz - Bioderma to jedyny krem z tego zestawienia, który jest na prawdę bezzapachowy. Ochrona przeciwsłoneczna jest na poziomie UVA - PPD24, a UVB - SPF 50+.

 

I to wszystko - teraz przed nami czas na intensywne testy. Pogoda nam dopisuje, więc niedługo sukcesywnie będę dodawać szczegółowe recenzje tych kremów. Ciekawa też jestem jakie produkty sprawdzają się u Was - macie swój sprawdzony krem przeciwsłoneczny czy używacie akurat tego co było dostępne w sklepie, gdy wyszło pierwsze słońce? 😉